Rachunek sumienia internauty

żródło: www.wiara.pl

Codziennie zastanawiamy się nad naszymi relacjami z Bogiem, funkcjonowaniem w rodzinie, szkole czy zakładzie pracy. Może warto zastanowić się również jak wygląda moje internetowe życie. Niby wirtualne a wywołujące tyle emocji i uczuć. Czasem niepotrzebnie pochłaniające mnóstwo cennego czasu, innym razem stwarzające okazję do poznania przyjaciół...
Ileż to godzin spędziliśmy w sieci poszukując różnych informacji. Ile z nich było rzeczywiście ważnych, a ile zupełnie bezużytecznych.
Dla jednych internet stał się domem, dla innych miejscem pracy czy okazją do spotkań towarzyskich. Dla niektórych stał się miejscem szukania Boga...
A czym jest dla mnie?

Może tu kształtuje się moja pycha:


A może Internet pozwala rozwijać się chciwości:
Internet to także możliwość propagowania nieczystości:
Podobnie jak w realnym życiu za naszym przyzwoleniem możemy kształtować tutaj zazdrość:
Nieumiarkowanie to jedno z najpoważniejszych zagrożeń:
Czasem przyzwalamy na rozwój gniewu:
Niekiedy poważnym grzechem, który tu pielęgnujemy jest lenistwo:
Internet stał się miejscem gdzie winniśmy dawać chrześcijańskie świadectwo. Czy potrafimy temu sprostać? Chyba czas sobie na to pytanie odpowiedzieć.

powrót